Muzeum Instruentów

Informacje o Belgii

Muzeum Instruentów

Postprzez kfiatek » 09 Cze 2010, 22:20

W Brukseli jest najwspanialsze muzeum na świecie.
Nazywa się Muzeum Instrumentów.
Dostajesz na głowę słuchawki i chodzisz po 3 piętrach. Na każdym z nich instrumenty. Ułożone są różnie-albo krajami i pochodzeniem, albo połączone w zestawy, np. różne rodzaje bębnów czy trąbek. Można tam spędzić dobre 6 godzin, bo gdy zatrzymujecie się przy gablocie zaczyna grać muzyka. I to też różna, zwykle kompozycje "mistrzów typu". Czasem coś w stylu "muzyka z chińskiej świątyni". Na maksa wszystkim polecam. Na 4tym piętrze jest sklep, w którym można kupić sobie pamiątkę- ja mam peruwiańską piszczałkę, która dość konkretnie denerwuje otoczenie ;) . Poza tym parki w Brukseli są bardzo przyjemnym miejscem-czyste, a częstym widokiem jest np. gość ubrany w garnitur, wyciągnięty na trawie i czytający książkę.
kfiatek
 
Posty: 91
Rejestracja: 22 Maj 2010, 09:32

Re: Muzeum Instruentów

Postprzez princesa » 08 Lip 2010, 10:17

To muzeum rzeczywiście wydaje się dosyć ciekawe...warto wiedzieć co jeszcze ewentualnie może zastąpić vuvuzele;)
Awatar użytkownika
princesa
 
Posty: 109
Rejestracja: 30 Cze 2010, 20:06

Re: Muzeum Instruentów

Postprzez wloczykij » 12 Lip 2010, 14:22

muzeum moze fajne ale po 6 godzinach sluchania trabek bebnow itp. moze bolec chyba glowa...
nie oglądaj się za siebie
Awatar użytkownika
wloczykij
 
Posty: 92
Rejestracja: 07 Lip 2010, 14:07

Re: Muzeum Instruentów

Postprzez kfiatek » 13 Lip 2010, 13:39

oj nie, nie boli i ma się ochotę na jeszcze...
nie ma obowiązku słuchania- zdejmujesz słuchawki, albo stajesz obok a nie w miejscu gdzie puszczają muzykę...
naprawdę polecam:)
kfiatek
 
Posty: 91
Rejestracja: 22 Maj 2010, 09:32

Re: Muzeum Instruentów

Postprzez mirabelsia » 04 Sie 2010, 15:44

moze przyblize temat sluchawek o ktorych pisal kfiatek, bo nie kazdy tam byl i nie wie o co z nimi chodzi. na wejsciu dostaje się bezprzewodowe słuchawki, przez które słychać muzykę graną na instrumencie, przy którym się akurat stoi. Kiedy się stanie trochę nie w tym miejscu, fale się gubią, ale za chwilę łapie się melodię z jakiegoś innego źródła. Niesamowita frajda, zwłaszcza, że często są to nagrania "naturszczykowskie", a każdy instrument ma po trzy-cztery melodyjki "w obiegu", więc nie jest monotonnie, nawet jak się chce postać dłużej przy jednym. :)
mirabelsia
 
Posty: 84
Rejestracja: 31 Lip 2010, 10:53


Wróć do Belgia

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości

cron