Moi znajomi parę lat temu jeździli właśnie samochodem co roku do Chorwacji, do Splitu. Za każdym razem jechali tam bez umówionej wcześniej kwatery, wynajmowali sobie domek (jechali zawsze w dwie rodziny) i nigdy nie narzekali, że nie znaleźli lokum, ani że było drogo (dodam, że za każdym razem mieli namiot w bagażniku na wszelki wypadek

Zabiorę Cię właśnie tam...