Przechodzę do nieco mniej oficjalnej relacji
Wyjechaliśmy tam z biurem podróży Ok Services z Bielska-Białej. Samo biuro oceniam średnio, co nie oznacza, że taką opinię mam również o naszym pobycie - wręcz odwrotnie, zapewniam, że był to mój najlepszy zagraniczny wyjazd do tej pory! A niejedno już widziałam...
Mieszkaliśmy w Hotelu Natasa, dużym, aczkolwiek niezwykle przytulnym, z basenem, klimatyzacją, TV, wyżywieniem, 600m od najdłuższej plaży na wyspie - Golden Beach (ok. 3km). Z jednej strony mieliśmy panoramę tassońskich gór
Przechodząc do tego, co najistotniejsze, czyli do wyspy: zaczyna brakować słów, by ją opisać. Wielu ludzi już wcześniej opowiadało nam o niej, roztaczając przede mną jej uroki i malując obrazy, które później w rzeczywistości wielokrotnie przerosły moje oczekiwania i wyobrażenia! W moich marzeniach woda nie miała tylu barw, nie była tak grecka
Thassos nie jest tak popularna jak np. Kreta, Rodos czy Korfu. Niemniej, równie piękna, zachwyca i zatrzymuje na dłużej każdego, kto tam przyjeżdża. Góry (podobne do Tatr i tuż niedaleko skałki a'la Jura Krakowsko-Częstochowska) i morze, starożytne ruiny, gwarne plaże i ciche zatoki, naście kolorów wody, wielkie fale gdy nadchodzi etezje i gładka tafla, gdy zanika, plaże piaszczyste, kamieniste, białe marmurowe, z podwodnymi jaskiniami (Tripiti), wspaniała oliwa, pyszny chleb, wielkie winogrona, granaty, figi i pigwy na wyciągnięcie ręki, kochany gyros, najlepszy miód jaki w życiu jadłam (ciemnobrązowy, o smaku pierników i z orzechami włoskimi), szczypta adrenaliny, gdy jakiś dziki zwierz niespostrzeżenie przemyka wśród drzew, oraz greckie szarże na budzących strach, krętych drogach - to wszystko, co sprawiło, że Thassos jest żywa w mojej pamięci. I to jeszcze bardziej teraz, gdy robi się nieznośnie zimno! Wiem, że jeszcze będę tam wracać
Poniżej zdjęcia z sieci, które zupełnie nie oddają piękna Thassos, a także link do mojego albumu na Picasaweb. Przepraszam za słabą jakość, aparat nie sprostał zadaniu xD.























Przepraszam, coś mi imageshack źle te fotki zakodował. Chyba trzeba kliknąć prawym i wybrać "Pokaż obrazek". Nie ma rady...
I jeszcze link do Picasaweb: http://picasaweb.google.pl/Grace.koloro ... logicznie#

