jak jechałam do Grecji, to przyznam szczerze, że w samolocie było aż za dużo dzieci

żeby ktoś nie pomyślał, że ich nie lubię, ale był niezły sajgon jak wszystkie na raz zaczeły płakać. Ale skoro tyle osób się decyduje na taki wyjazd z dzieckiem, to chyba jest mozliwe, całkiem normalne i nie jakoś bardzo uciążliwe. Biorąc pod uwagę fakt, że hotele zagraniczne są często dużo lepiej wyposażone niż nasze polskie pensjonaty np nadmorskie a nad nasze polskie podróż często jest dłuższa niż lot np do takiej Grecji, to ja mając dzidzię jak najbardziej zdecydowałabym się na wyjazd zagranicę z dzieckiem. Zwłaszcza, że taki 2-latek to już fajnie odchowane dzieciątko, posiedzi trochę w piasku na plaży, zajmie się sobą, popluska w wodzie

No i co istotne, za dzieci bodajze do 6 lat w wiekszosci biur podróży sie nie placi.